Stawki w transporcie- czy all-in?
W transporcie często mówi się o stawce.
➡️ A co z tym wszystkim, co dzieje się "obok" stawki?
Bo obok stawki dzieje się sporo:
→ Ręczne załadunki i rozładunki (czasem klient płaci, czasem nie)
→ Przestoje (tu już bywa różnie)
→ Wahania cen paliwa ('hit' ostatniego czasu, klienci reagują różnie)
→ Dostęp do platform zewnętrznych (np. awizacje i statusy)
→ Specyficzna obsługa dokumentacji
→ Specyficzne raportowanie
etc.
💡 Część tych elementów jest wymagana przez zleceniodawcę. Część jest niezbędna do utrzymania relacji. Część bezpośrednio wpływa na podstawowe koszty obsługi. A jednak nieczęsto trafiają do stawki — i jeszcze rzadziej do raportów rentowności.
Z drugiej strony — w wynikach księgowych widać niektóre te koszty zbiorczo, ale nie zawsze łatwo przypisać je do konkretnego klienta, czy na poziomie transportu.
Wiadomo, że "coś nas to kosztuje". Ale ile dokładnie? I którego klienta?
To jest moment, w którym intuicja przestaje wystarczać. Bo intuicja podpowiada, że "ten klient jest OK, marża z umowy się zgadza". A liczby — gdyby udało się je policzyć — mogłyby pokazać coś innego 📉.


